.jpg)
wtorek, 19 maja 2009
poniedziałek, 11 maja 2009
Krótka historia mojego szycia
Szyję, szyłam i chyba zawsze będę szyć bo po prostu lubię, takie moje hobby i mam nadzieję że zawsze szyć będę dla przyjemności.
Na dzień dzisiejszy nie jest to takie proste. Mam synka 3-letniego którego potrzeby wygrywają walkę z potrzebą szycia. Póki on potrzebuje mojej uwagi muszę o tym zawsze pamiętać. Cały tydzień w pracy i myślenia co to ja uszyję. W domu dopiero późnym popołudniem, więc w tygodniu chwilkę wolnego czasu między praniem, sprzątaniem, kolacją i kąpaniem mam czas na szydełko (w ramach relaksu). Późny wieczór odpada bo rano trzeba wstać i sił już brak na przyjemności. A kiedy weekend nadchodzi to tak w dyskrecji proszę o brzydką pogodę aby posiedzieć w domu bo jak jest ładnie to Mały przychodzi i prosi: „mama chodź na dwór” i idę. Czasem coś z doskoku do maszyny sklecę i latam po ulicy za rowerkiem z igłą w ręku i wykańczam to co zaczęłam. Ach, zapomniałam jeszcze dodać że maszynę do szycia i cały mój warsztat mam u moich rodziców więc ograniczenia jeszcze większe, no ale cóż… może kiedyś się to zmieni…
Na dzień dzisiejszy nie jest to takie proste. Mam synka 3-letniego którego potrzeby wygrywają walkę z potrzebą szycia. Póki on potrzebuje mojej uwagi muszę o tym zawsze pamiętać. Cały tydzień w pracy i myślenia co to ja uszyję. W domu dopiero późnym popołudniem, więc w tygodniu chwilkę wolnego czasu między praniem, sprzątaniem, kolacją i kąpaniem mam czas na szydełko (w ramach relaksu). Późny wieczór odpada bo rano trzeba wstać i sił już brak na przyjemności. A kiedy weekend nadchodzi to tak w dyskrecji proszę o brzydką pogodę aby posiedzieć w domu bo jak jest ładnie to Mały przychodzi i prosi: „mama chodź na dwór” i idę. Czasem coś z doskoku do maszyny sklecę i latam po ulicy za rowerkiem z igłą w ręku i wykańczam to co zaczęłam. Ach, zapomniałam jeszcze dodać że maszynę do szycia i cały mój warsztat mam u moich rodziców więc ograniczenia jeszcze większe, no ale cóż… może kiedyś się to zmieni…
Lato u Tonnerek
niedziela, 10 maja 2009
Kennedy i fioletowa beza
sobota, 9 maja 2009
Kennedy z rzęsami
Strasznie mnie wzięło na lalki z rzęsami. Jednego dnia trafiły mi się dwie okazje. Oto pierwsza z nich która jest już ze mną. Druga jeszcze w drodze z przesiadką. Zdjęcie Kennedy jest autorstwa miłej Pani która uraczyła mnie tą ślicznotką. Moje zdjęcia za chwilę jak uszyję coś fajnego. Na Kennedy już dawno miałam chrapkę ale nie mogłam się zdecydowac aż trafiła się właśnie rzęsiasta i na żywo o niebo ładniejsza.
niedziela, 3 maja 2009
Natalia i różowa sesja
sobota, 2 maja 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
O mnie
- Marissa
- Poświęcam ten blog mojej na nowo odkrytej pasji jaką jest tworzenie ubrań dla lalek Barbie, Fashion Royalty i 16-tek Tonnera. Znajdziecie tutaj jedynie moje własne zdjęcia uszytych przeze mnie i wg mojego projektu ubranek i biżuterii. Czasem pomysły czerpię z sieci, ale stanowi to jedynie dla mnie inspirację. Ubranka rzadko szyte są z formy i wykonywane są bardzo spontanicznie, tzn. efekt końcowy jest zupełnie inny niż założony na początku. Szycie traktuję jako hobby i sposób na spędzenie wolnego czasu. Znajdą się tu również zdjęcia moich lalek ale głównie skupiam się na kreacjach. Należę do Polskiego Forum Kolekcjonerów Lalek DOLLPLAZA
.jpg)







