
Moja pierwsza i chyba jedyna Ello. Nigdy wcześniej nie myślałam o chęci jej posiadania bo po prostu nie podobały mi się. Te ich wielkie głowy wydawały mi się karykaturalne. Jednak Tonner postanowił stworzyć Ellowyne z akrylowymi oczami no i przepadłam. Ta piękna, dziewczęca buźka oczarowała mnie i pragnienie musiało zostać zaspokojone. Trochę czasu przeleżała na Urzędzie Celnym (trochę z mojej winy) ale dzień po moich urodzinach była już u mnie i chociaż ubranka które wcześniej dla niej uszyłam, okazały się ciut za ciasne bo tonnerki są nieco szczuplejsze to i tak nie mogłam się nadziwić jej urokowi. jedyny problem to taki że buty tonnerek na nią nie pasują więc szykują się kolejne zakupy. I jakby tego było mało to ta wersja Ello jest perukowa więc zakup nowych peruk również wydaje się nieunikniony.