

Tak nazywa się ta lalka. 16-calowa od Roberta Tonnera, limitowana do 200 sztuk a mnie dostąpił ten zaszczyt posiadania jednej. Jest z roku 2008. już jakiś czas temu zwróciła moją uwagę i kiedy nadarzyła się okazja weszłam po prostu w jej posiadanie. Ma piękny makijaż i choć za blondynkami nie przepadam to ta pszenna kita wręcz mnie urzekła. Pozostanie w tej fryzurze na pewno przez dłuższy czas. Nazwałam ją Brooke ponieważ mi kojarzy się z aktorką Brooke Shields.